mi_Top - #niemojebozusenetu - 1 wpisów

Wróć do statystyk
wonsz_smieszek, +2642

Jeden z profesorów UJ opowiadał kiedyś na seminarium o sobie taką historię:

Główne miejsce w moim życiu zajmuje matematyka. Nie mam głowy do sprawy codziennego życia. Niemniej czasami staram się pomóc mojej żonie i być dobrym mężem i ojcem. Pewnej słonecznej soboty żona poprosiła mnie żebym wyszedł z 9-miesięcznym dzieckiem na spacer. Oczywiście zgodziłem się. Włożyła mi malucha do wózka i poszedłem do parku. Siadłem sobie na słońcu, dzieciak usnął, a ja, żeby się nie nudzić, wyjąłem zeszyt i zacząłem rozmyślać nad jakimś problemem matematycznym. Problem był ciekawy, po pewnym czasie udało mi się znaleźć fajne rozwiązanie. Stwierdziłem, że trzeba rozwiązanie przepisać na czysto, bo w zeszycie, który miałem przy sobie, było to zapisane nieporządnie. Zebrałem się i wróciłem do domu. Pierwsze pytanie żony było 'Gdzie jest dziecko?'. Panowie (zwrócił się do obecnych na seminarium), moja żona to święta kobieta.

Bo ona się zdenerwowała dopiero wtedy, jak powiedziałem, że nie pamiętam w którym parku byłem.

#heheszki #zonabijealewolnobiega #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #usenet #niemojebozusenetu


kobrys13 +1500
@wonsz_smieszek: Ktoś znajomy bliski miał kiedyś odwieźć 2 córki lvl4 i lvl2 do przedszkola i do żłobka. Najpierw odwiózł młodszą do żłobka. Potem pojechał 45km do pracy i poszedł do biura. Po godzinie musiał jechać z biura coś załatwić. Podchodzi do samochodu, patrzy dziecko jego siedzi z kamienną twarzą i czeka aż je do przedszkola zawiezie :)
wonsz_smieszek +1269
@kobrys13: dobrze, że tylko godzina i warunki znośne. To są potem te przypadki, że dzieci latem się w samochodach gotują :/ Przerąbana sprawa.
+